Recepta na sukces czyli stara reklama

Kiedyś wszystko było łatwiejsze. Reklama posługiwała się dosłownymi hasłami i, co ciekawe, to nawet działało. Zresztą, dlaczego miałoby nie działać, skoro samo pojawienie się produktu w sklepie powodowało kolejki chętnych.
W latach siedemdziesiątych pojawiały się nawet reklamy Fiata 126p, co przecież nie miało żadnego sensu, bo nie było ani specjalnie jego konkurencji, ani też możliwości kupienia go.

Ale na zgniłym Zachodzie były reklamy to przecież i w gospodarce planowanej musiały się pojawić. Specjalistów od copy mieliśmy szkolonych na najlepszych radzieckich uczelniach. Pamiętam reklamy z dzieciństwa, które utkwiły mi w pamięci: Wspólną pracą budujemy socjalizm, Proletariusze wszystkich krajów łączcie się czy Partia kierowniczą siłą narodu.
Byłe też inne fajne hasła, które dzisiaj wydają się żartem: Imprerialistyczny wróg kusi Coca Colą, Uczcie się przodujących radzieckich metod pracy, Józef Stalin - ojciec wszystkich polskich dzieci, Głodne kurczaki nasze, bo Reagan  zabrał im pasze.
A i tak wszystko przebija napis, jaki podobno ktoś umieścił na stajni: Koniu polski, bierz przykład z konia radzieckiego

Natknąłem się dzisiaj na starą reklamę wody toaletowej Sex. Reklama subtelnie rozłożyła mnie na łopatki :)

Etykiety: ,