Powyborcze śmieci

Jak wiecie w tych wyborach wszystkie partie wygrały i cudownie byłoby już o tym zapomnieć. Niestety, nadal nie ma na to szans. Ze wszystkich murów straszą nas plakaty i billboardy, które zresztą swoją formą przybierają coraz ciekawsze kształty. Dzisiaj idąc na obiad, po drodze znalazłem kilka ciekawych obrazków. Pewnie znalazłbym ich znacznie więcej, ale głód wygrał z potrzebą fotografowania.

Może Was to zainspiruje do stworzenia serii zdjęć dokumentalnych. Czasu jest niewiele, bo niedługo wszystko to zniknie. Mam nadzieję. 



Oto doskonały przykład lokalnej działalności

Zdecydowanie na więcej niż to!

Ładne zdjęcie, prawda? Nawet ktoś sobie jedno wziął. Jeżeli próbujecie doczytać nazwę komitetu to pomogę Wam - LPR

 Po przeczytaniu tego hasła przestraszyłem się, że mój umysł został radnym. Przeanalizowałem to i okazało się, że został jednak ze mną. 

Etykiety: